Naukowcy opracowali specjalny program komputerowy, który rzuca wiele światła na źródła różnych tekstów, które znajdują się w Biblii. Podstawę programu stanowi algorytm, który analizuje pismo - informuje dailymail.co.uk.
Jeśli badania okażą się owocne, będzie można stwierdzić, kto i kiedy napisał dany rozdział w Biblii. Program jest bowiem w stanie określić, kiedy fragment został napisany przez więcej niż jedną osobę, i kiedy pojawia się kolejny autor.
Wiele osób wierzy, że Tora, czyli pierwsze pięć ksiąg Biblii, została napisana przez jedną osobę - Mojżesza. Jednak wielu ekspertów twierdzi, że do jej powstania przyczyniło się kilku autorów. Dzięki badaniom będzie można to potwierdzić.
Pięć dni po wypuszczeniu na wolność sławnego pingwina zwanego Happy Feet, przymocowany do niego nadajnik GPS przestał przesyłać dane i stracono z nim kontakt. Happy Feet był w drodze powrotnej z Nowej Zelandii do domu na Antarktydzie.
Pingwin cesarski "Happy Feet" zdobył światowy rozgłos po tym jak w czerwcu przebył około 3 tys. km i trafił na plaże w Nowej Zelandii. Tam naukowcy wsadzili go na swój statek badawczy, by pomóc w powrocie na Antarktydę. Ptaka uwolniono na Oceanie Południowym, około jednej czwartej drogi od Antarktydy. Wstępne dane przesyłane przez GPS pokazały, że Happy Feet płynął zawiłą drogą, aż kontakt z nim urwał się po około 120 km.
Zdaniem naukowców, przymocowane do pingwina urządzenie mogło po prostu odpaść lub zwierzę mogło zostać zjedzone. Druga wersja jest jednak mało prawdopodobna.
Nadajnik satelitarny przyklejony do piór ptaka, miał z założenia odpaść, ale dopiero za kilka miesięcy.
Sąd w Londynie oddalił pozew mężczyzny, który podaje się za druida i domaga się zakazania badania szczątków 2008 roku w okolicy prehistorycznej budowli Stonehenge - podał dziś serwis informacyjny BBC.
King Arthur Pendragon - się mężczyzna - chciał, aby sąd unieważnił decyzję ministerstwa sprawiedliwości, które zezwoliło naukowcom z uniwersytetu w kolejne pięć lat badań szczątków ze Stonehenge.
Sędzia Wyn Williams oddalił jednak pozew 57-letniego Pendragona, argumentując, że dowodów na niewłaściwe działanie ministerstwa.
Pendragon ubrany w szaty druidów powiedział przed sądem, że znalezione kości należą do członków "królewskiego rodu" i "kasty kapłanów", którzy mogli być "ojcami założycielami wielkiego narodu brytyjskiego". Sam przedstawia się Lojalnej Arturiańskiej Grupy Wojennej. W przeszłości zmienił sobie imię i nazwisko, aby w oczywisty sposób nawiązywało celtyckiego króla Artura.